in-Training

mój brzuch był w węzłach tego ranka.

” jesteś w ciąży?”mój kolega z klasy śmiał się po tym, jak wróciłem do laboratorium anatomii gross po raz drugi po wyjściu na drinka.

„nie,” zachichotałem i wróciłem do cięcia tłuszczu i powięzi, drażniąc mięśnie i nerwy na dzień rozwarstwienia.

ale się zastanawiałam.

w drodze do domu po laboratorium kupiłam test ciążowy, aby uspokoić umysł. Będąc w mojej późnej 20s, kiedy zacząłem szkołę medyczną, mój mąż i ja mieliśmy wiele rozmów o tym, kiedy będzie odpowiedni czas, aby założyć rodzinę podczas mojego szkolenia. Pierwsze zestawy egzaminów poszły dobrze, a ja dostawałam dużo czasu dla siebie, dostosowując się do życia jako nowa studentka medycyny, więc wspólnie myśleliśmy, że poradzę sobie z ciążą w szkole. Dopiero zaczęliśmy próbować założyć rodzinę i byłam przekonana, że nie ma możliwości, żebym tak szybko zaszła w ciążę.

jednak mały znak ” + ” okazał się inny. Oboje byliśmy w szoku i ogromnie podekscytowani, że jesteśmy rodzicami. Szczerze mówiąc, też się bałam – teraz, kiedy byłam w ciąży, zastanawiałam się, czy moja poprzednia ocena moich umiejętności nie była zbyt pewna siebie. Byłam tak naiwna, że myślałam, że mogę być zarówno studentką medycyny, jak i przyszłą matką? Potem, zaledwie kilka miesięcy po pierwszym roku studiów medycznych, zastanawiałam się, czy mogłabym nadal być dobrą uczennicą będąc w ciąży.

zajęcia nie łagodzą moich lęków; czasami treści klasowe pogarszały moje lęki. Kiedy po raz pierwszy dowiedziałem się o embrionie, który nosiłem, moja klasa była w środku embriologii medycznej. W miarę jak moja ciąża trwała, te obawy zmieniły się w oparciu o moją nowo odkrytą wiedzę.

„nie wolno Ci być ciężarną trzonową”, pomyślałbym o moim pasażerze na gapę. „Nie wolno Ci mieć holoprosencefalii. Nie wolno Ci mieć trisomii-pomyślałem, bo kolejna fala mdłości złamie moją koncentrację.

wiedząc, że większość spontanicznych aborcji występuje w pierwszych ośmiu tygodniach rozwoju, nie czułam się komfortowo dzieląc się wiadomościami z nikim innym niż mój mąż — bałam się na śmierć, że poronię. Bluzy i fartuchy były moim wyborem, moim mechanizmem ukrywania mojego sekretu, dopóki nie byłem gotowy, aby się nim podzielić. Bałem się, że moi profesorowie i koledzy z klasy pomyślą, że nie jestem poważnym uczniem, ponieważ zdecydowałem się założyć rodzinę podczas mojego szkolenia. (Na szczęście mój położnik nie był na Wydziale i znajdował się w pobliżu kampusu, więc mogłem łatwo uczestniczyć w moich spotkaniach bez wzbudzania podejrzeń.) Będąc nietradycyjnym uczniem, wiedziałem, że moje ramy czasowe dla rodziny były inne niż u niektórych moich młodszych kolegów z klasy i nie chciałem być oceniany jako niekompetentny ze względu na Mój ” stan.”

jak to się stało, Mój „stan” miał własne pomysły i uderzył z zemstą. Nie przewidziałem, że będę tak aktywnie, gwałtownie chory każdego dnia. Po raz pierwszy w życiu było coś, co dyktowało mi codzienne czynności, których nie mogłem kontrolować. Mój styl uczenia się wiązał się z uczęszczaniem na wykłady, ale zostało to nagle zatrzymane, gdy moje poranne mdłości zaczęły się zatrzymywać. Nie byłem w stanie zachować spokoju przez dłuższy czas, zwłaszcza podczas trzygodzinnych sekcji anatomii brutto. Były dni, kiedy musiałem zostać w domu i robić sobie przerwę na naukę. Przez większość dni chciałem po prostu funkcjonować, co było trudne do osiągnięcia. Starałem się zachowywać jak najbardziej normalnie, ponieważ nie chciałem żadnego specjalnego traktowania ani zwracania szczególnej uwagi, nawet w dni, kiedy byłem nieszczęśliwy.

na szczęście nie zawsze byłem nieszczęśliwy. Choć było wiele wątpliwości, było jeszcze więcej radości. Widząc ultradźwięki, słysząc bicie serca, dowiadując się, że nasze dziecko to dziewczynka, próbując zdecydować się na imię — wszystko to było radosne, a ja byłam wdzięczna za coś poza szkołą, co pomogło mi poczuć się, jakbym nie była całkowicie pochłonięta w moim życiu jako studentka medycyny.

jednak problem z tajemnicami polega na tym, że w końcu się ujawniają. Ukrywanie ciąży nie było łatwe. Jednym z naszych zadań na pierwszym roku był ośmiogodzinny dyżur w oddziale ratunkowym naszej uczelni, który był wyjątkowo zajęty tamtej nocy. Przydzielona mi zmiana miaĹ 'a miejsce w okresie ekstremalnych porannych mdĺ’ oĹ „ci, ale nie moĹźna byĹ’ o przeĹ 'oĹźyÄ ‡ zmiany bez przekazania wiadomoĹ” ci administracji. Aby utrzymać moje nudności na dystans, trzymałem dużą ilość twardych cukierków w mojej krótkiej kieszeni białego płaszcza. Kiedy pojawiła się potrzeba prześwietlenia, po cichu zwolniłam się na bezpieczną odległość. Asystentka, którą śledziłem, zauważyła, uśmiechnęła się do mnie i wróciła do pracy.

chociaż mój sekret był bezpieczny tej nocy, nie miał trwać. Niedługo potem, gross anatomy przyspieszył moją decyzję, aby porozmawiać z moimi profesorami o mojej ciąży. Mój żołądek stale potrzebował substancji, co oznaczało, że musiałem nauczyć się, ile jedzenia zabrać ze sobą na kampus, abym mógł być produktywny bez zbyt wielu przerw. Po prostu nie mogłem pozostać przy moim stole do sekcji wystarczająco długo bez świeżego powietrza i napoju lub przekąski, aby uspokoić mój żołądek, i nie chciałem być oskarżony o próbę uchylania się od moich obowiązków przy stole do sekcji. Podczas ferii zimowych byłam w drugim trymestrze ciąży, nudności powoli ustępowały, a mój mąż i ja mieliśmy wyraźne USG zdrowego dziecka. W końcu nadszedł czas, aby podzielić się naszą dobrą wiadomością.

ku mojemu zaskoczeniu, moi koledzy z klasy i Moja instytucja byli cudownie wspierający w trakcie mojej ciąży. Kiedy nie było to już tajemnicą przed nikim, szybko zdałem sobie sprawę, że wszystkie moje obawy były bezpodstawne. To była taka ulga, że nie ukrywałem większej części mojego życia przed ludźmi wokół mnie. Rozmowa z administracją zapewniła mi również długą listę mentorów w różnych specjalnościach, którzy również założyli rodziny w szkole lub na wczesnym etapie kariery, co sprawiło, że czułem się znacznie mniej odizolowany w moim doświadczeniu. Najbardziej zachęcającą rzeczą, jaką uzyskałem od moich mentorów, było wysłuchanie ich historii i doświadczeń, i że było to o wiele bardziej powszechne doświadczenie, niż się spodziewałem.

podczas gdy nudności w końcu ustąpiły, pojawiły się inne rzeczy, których się nie spodziewałem. Małe, codzienne rzeczy, których nie mogłem już zrobić dla siebie, zaczęły wydawać się zdradą. Nie mogłam się już schylać, żeby zawiązać sobie buty, więc kupiłam slip-ons. Moje ubrania stawały się coraz ciaśniejsze. Nawet dotarcie do rzeczy na półkach stało się trudne, ponieważ mój rosnący brzuch przeszkadzał. Kiedy dziecko kopało podczas egzaminów, moja koncentracja się załamywała i potrzebowałam chwili, aby się skupić. Kiedy długi spacer z parkingu do kampusu stał się dla mnie zbyt duży, zacząłem brać wahadłowiec i musiałem wziąć dodatkowy czas na podróż do kampusu.

inne rzeczy, których nie brałem pod uwagę: czas. Oblałam godzinny test GTT (glucose tolerance test), a następnie musiałam zaplanować trzygodzinny test GTT, aby upewnić się, że nie mam cukrzycy ciążowej. Znalezienie wygodnego trzygodzinnego bloku czasu na nieobecność na kursach i egzaminach było trudne. To wszystko były drobne niedogodności, ale zajęło trochę czasu, aby przyzwyczaić się do mojej nowej normy.

myśląc o założeniu rodziny w szkole medycznej, może to wydawać się zadaniem nie do pokonania. Było wiele rzeczy, które chciałbym wiedzieć i myśleć o zanim próbuje założyć rodzinę podczas mojego pierwszego roku. Mimo, że moja ciąża była znacznie trudniejsza niż się spodziewałam, samo doświadczenie nie było tak straszne, jak mogłoby być. Przypisuję to wsparciu, które otrzymałem od mojego męża, rodziny, kolegów z klasy i administracji szkolnej — moja samoświadomość była ciężarem, który włożyłem na siebie, który był niepotrzebny.

na początku nie byłem pewien, czy wynik będzie tak szczęśliwy, jak to było; z perspektywy czasu posiadanie dziecka w szkole medycznej nie było wcale złym pomysłem.

Cheerios i Stetoskopy

wszystko o zakładaniu i wychowywaniu rodziny będąc lekarzem w trakcie szkolenia.

Allison Lyle Allison Lyle (4 posty)

student medycyny redaktor i felietonista
University of Louisville School Of Medicine
Allison ukończyła Indiana University w 2009 roku z licencjatem z Biochemii. Następnie uzyskała tytuł magistra Bioetyki i Nauk Humanistycznych na Uniwersytecie w Louisville, który ukończyła w 2011 roku. Jest kandydatką na drugi rok studiów doktoranckich w Uofl School Of Medicine, jednocześnie realizując globalną ścieżkę wyróżnienia zdrowia. Jej zainteresowania obejmują etykę pediatryczną, neonatologię, globalne zdrowie i humanistykę medyczną. Kiedy nie uczy się, lubi podróżować, wędrować, pisać i spędzać czas z mężem i córeczką.
Cheerios i Stetoskopy
wszystko o zakładaniu i wychowywaniu rodziny, będąc jednocześnie lekarzem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.