„jestem zazdrosna o kobiety z perfekcyjnymi ciąż i łatwymi porodami’

i przez cały czas ciąża mojego przyjaciela postępowała jak w zegarku; idealna ciąża została przerwana tylko okazjonalną wizytą u lokalnej położnej holistycznej. Jej druga ciąża miała podążać ścieżką pierwszej; szybki, naturalny, nieleczony, poród pochwy, w wyniku którego urodziło się całkowicie zdrowe dziecko.

„starałam się stłumić moją urazę”

desperacko próbowałam stłumić moją urazę do jej idealnej ciąży i narodzin, ale z czasem jej niesprawiedliwość zaczęła mnie pożerać. Czasami uczucie było tak silne, że było niemal namacalne, jak trucizna płynąca w moich żyłach.

logicznie rzecz biorąc, byłam świadoma, że chociaż ciąża i poród są błogosławieństwem, są również niewiarygodnie żmudną i trudną podróżą bez względu na okoliczności. Moja przyjaciółka miała prawo być otwarta i szczera na temat osobistych trudności związanych z ciążą i porodem. Jak wszyscy, ona też miała swoje prywatne demony do pokonania. Ale przepaść między Poznaniem czegoś a odczuwaniem tego może być czasami Ogromna.

ciąża i poród to błogosławieństwo. Image: iStock.

„nie posiadam monopolu na cierpienie”

wszyscy nosimy własne obciążenia emocjonalne, trwale naznaczone osobistymi doświadczeniami i stratami. Czyj ból jest najgorszy i czyje uczucia są uzasadnione? Matka, która walczyła o poczęcie i jej niechęć do tych, którzy pozornie bez żadnego wysiłku zachodzą w ciążę? Samotna matka walcząca o to wszystko sama i jej irytacja na tych wszystkich par, które walczą z rodzicielstwem jako Zjednoczona drużyna? Matka, której małe dziecko jest poważnie chore, która spędza dni i noce, martwiąc się o ryzyko infekcji i liczbę nawrotów, cały czas błagając, zadając sobie pytanie: Dlaczego ja, dlaczego moje dziecko?

prawda jest taka, że nie ma hierarchii bólu. Nie mam monopolu na cierpienie. Tak, miałam traumatyczny poród i przeżywam trudną ciążę. Ale doświadczenie bólu jednej osoby nie neguje czyjegoś prawa do odczuwania tego, co czuje.

dla mojego rozsądku (i dla dobra moich przyjaźni), musiałem znaleźć sposób, aby poradzić sobie z uczuciem urazy i goryczy. Pierwszym krokiem w tym kierunku było uwolnienie się od winy i wstydu, które były związane z tymi emocjami. Zamiast tego, kiedy poczułem, że te uczucia wzrastają we mnie, zamiast zawstydzać się, po prostu przyznałem sobie, że jest to zrozumiała odpowiedź, biorąc pod uwagę moje okoliczności. Musiałem przestać minimalizować moje uczucia i uświadomić sobie, że to, co czuję, jest ważne.

„moje uczucia były smutkiem”

z czasem zdałem sobie również sprawę, że duża część moich uczuć urazy i goryczy była w rzeczywistości smutkiem. O wiele łatwiej było mi poczuć złość i zazdrość, niż uznać głęboki smutek emocjonalny, jaki czułem w związku z utratą „normalnej” ciąży i porodu.

w końcu wybaczyłam sobie zazdrość o narodziny, uznając, że była to po prostu wyraz moich przeżyć. Uczucia urazy i zazdrości nie oznaczają, że jesteśmy złą osobą lub okropnym przyjacielem, one po prostu oznaczają, że wszyscy jesteśmy ludźmi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.